Styczeń, 2012

Zarabiaj na YouTube

Jakiś czas temu został przez ten portal uruchomiony program partnerski. Można zarobić trochę grosza o ile nasze filmiki będą atrakcyjne i popularne. Program partnerski na tym portalu nie jest nowością, był on dostępny już od lat jednak tylko przez użytkowników z wybranych krajów. Najpopularniejsze filmiki notują po kilkaset tysięcy wyświetleń w ciągu kilku dni po premierze, zatem przystąpienie do programu mogłoby oznaczać niezłe wpływy. Do programu tego może się zgłosić każdy zarejestrowany użytkownik YouTube. Aby było to możliwe wystarczy tylko odwiedzić stronę internetową i wypełnić formularz rejestracyjny. Pamiętaj, że jako osoba umieszczająca film musisz mieć prawa autorskie do niego. Do programu nie mają szans przystąpić osoby z kopiami oryginalnych teledysków. Dzięki temu grono chętnych na zarobek zostaje ograniczone tylko do tych, którzy publikują swoje nagrania. Ale to nie wszystko, ponieważ osoba przystępująca do programu powinna tez wykazać się pewną popularnością i systematycznością w dodawaniu nowych materiałów. Ważna jest też historia konta i wszystko, co z tym związane. Wszelki kopie na koncie popularnych filmów mogą uniemożliwić udział w projekcie. Jeśli chodzi o reklamy to portal ten wyświetla ich kilka typów. Jedne są wyświetlane w trakcie oglądania filmu, inne na podstronie z filmem. Jeśli chodzi o same zarobki to jest je bardzo trudno oszacować, ponieważ w głównej mierze zależą one od popularności danej tematyki reklam i publikowanych materiałów. Partnerzy serwisu oprócz standardowych narzędzi mają też dostęp do specjalnych. Dzięki nim można lepiej kontrolować prawa autorskie jest to aplikacja, która swoich materiałów oraz zapewnić im lepszą promocję. Fajnym narzędziem jest CMS YouTube. Jest to aplikacja, która nam się przyda do masowego zgłaszania filmów. Jeśli myślałeś ze wystarczy przystąpić do programu i już będą na naszych filmach wyświetlane reklamy to grubo się mylisz. Filmy trzeba zgłaszać za pomaca specjalnego panelu, a jeśli masz ich spora ilość to będzie to dość pracochłonne. Dzięki wspomnianemu narzędziu wystarczy kilka kliknięć by dodawać nawet kilkaset filmów. Jednak podstawowym zadaniem tego oprogramowania jest wychwytywanie kopi twoich filmów. Dzięki specjalnej aplikacji program ten może automatycznie poszukiwać i rozpoznawać kopie twoich filmów. Aplikacja rozpozna nawet, jeśli wstawiony film był nagrany z monitora za pomocą kamery. Technologia ta jest między innymi wykorzystywana przez wydawnictwa muzyczne.

Odtwarzacz sieciowy

Tak jakoś ostatnio zastanawiałem się nad tym, co by tu dodać by odtwarzanie multimediów w domu szło sprawniej i wygodniej. Dlatego tez wpadłem na pomysł by przetestować odtwarzacz multimedialny. Jest to dość niewielkie urządzenie, które podłączamy do telewizora, dzięki czemu zyskujemy możliwość odtwarzania filmów, muzyki czy też przeglądania zdjęć. Wydaje mi się, że mało, kto decyduje się na odtwarzacze, Blu-ray a DVD podzielą los odtwarzaczy VHS. Przecież większość plików multimedialnych ma każdy z nas zapisanych na dysku. Minusem takiego rozwiązania jest to, że jak przechowujemy filmy na PC czy też komputerze mobilnym to musimy te urządzenie jakoś podłączyć do telewizora. Czasem jest to kłopotliwe a czasem po prostu niemożliwe. I tu docieramy do sedna, czyli do stacjonarnego odtwarzacza multimedialnego. Urządzenie te stawiamy przy telewizorze, każdy znad znajdzie urządzeni dla siebie, ponieważ przedział cenowy jest dość spory. Nawet najtańszy odtwarzacz posiada przynajmniej jednak gniazdo USB, do którego możemy podłączyć dysk przenośny. Na obudowie znajdziemy też gniazdo LAN, co daje nam możliwość podłączenia urządzenia do sieci. W nieco droższych odtwarzaczach mamy już dużą ilość portów. Nawet najprostszy odtwarzacz z gniazdem USB 2.0, HDMI i LAN może stanowić część kina domowego. W środku znajduje się zwykle układ Soc, czyli procesor i układ graficzny. Większość z nich charakteryzuje się bardzo niskim poborem prądu. Najlepszym rozwiązaniem jest podłączenie odtwarzacza do telewizora za pomocą portu HDMI. Niestety takiego kabla raczej w zestawie nie znajdziemy. Urządzenia nie musimy podłączać do komputera, ale by wykorzystać wszystkie jego możliwości warto podłączyć go do Internetu. Najlepszym wyjściem była by karta WiFi wbudowana w odtwarzacz. Najprościej jednak zrealizować połączenie kablowe, wystarczy zwykły kabel. Po podłączeniu do Internetu trzeba przeprowadzić aktualizację. Niektóre z odtwarzaczy dają nam możliwość uruchomienia klientów BitTorrent. W naszym kraju ściąganie filmów na własny użytek jest legalne, ale ich rozpowszechnianie już nie. Najwięcej odtwarzaczy pracuje na dystrybucjach Linuksa. Ściągając filmy z sieci są one zapisane w różnych formatach. Gdy korzystamy z komputera to wystarczy doinstalować odpowiedni kodek i już możemy oglądać filmy zakodowane najnowszymi algorytmami. A co z odtwarzaczami? Sprawa wygląda podobnie, po prostu aktualizujemy firmware, czyli oprogramowanie odtwarzacza. Jeśli naszym głównym celem jest oglądanie filmów ściągniętych z Internetu to wybierzmy najprostsze urządzenie, ważne by miało9 gniazdo HDMI, USB 2.0 i LAN lub WiFi.